listopada 10

Sekty to jedno z interesujących zjawisk dzisiejszego świata. Można by doszukiwać się przyczyn, dlaczego dzieje się tak, że ktoś zostawia swoją dotychczasową formację religijną i postanawia podążyć nową ścieżką. Spróbójmy pomyśleć, czy dzieje się tak ze względów religijnych, czy może są jakieś względy. Wielu badaczy tłumaczy pobyt w sekcie ciekawymi metodami werbowania nowych członków, jakie te organizacje używają. Mówi się tu często o psychomanipulacji, która sprytnie wykorzystana może przyczynić się do zmiany poglądów. Zazwyczaj myśli się, że na zwerbowanie do danej grupy są najbardziej podatne osoby wrażliwe i przeżywające trudności życiowe. Jednakże to zjawisko może jednak dotknąć każdego człowieka.

Wśród najbogatszych, a zarazem najciekawszych sekt świata jest scjentologia. Jej członkami jest wiele słynnych gwiazd związanych z rozrywką, a konkretnie Tom Cruise i John Travolta. Poglądy scjentologów opierają się na pomysłach pisarza science-fiction Rona Hubbarda. Według nauczania tej grupy wyłącznie metody terapeutyczne proponowane przez scjentologię mają możliwość wyswobodzić umysł od tragicznych przeżyć z przeszłości. Podczas poszukiwania nowych członków scjentolodzy zapraszają do wypełnienia testu psychologicznego, w którym pytania są tak ułożone, aby każdy zdobył wynik zachęcający do skorzystania z nauk scjentologów. Nie ma wątpliwości, że jest to niezdrowa organizacja, w której przebywanie kończy się niezbyt zadowalająco.

Jeśli zastanowimy się nad sektami, jako najczęstszy przykład zjawiska przychodzi nam na myśl satanizm. W rzeczywistości trudno tak po prostu przyjąć satanizm za sektę. Przede wszystkim jest to ideologia stawiająca człowieka w miejsce Boga, propagująca hasła niczym nie skrępowanej wolności bez ograniczeń. W praktyce jednak rzeczywiście często zdarza się tak, że propagatorzy satanizmu organizują organizacje o profilu klasyfikującym je jako sekty. Ma się tu na myśli zorganizowane grupy satanistyczne, które systematycznie się skupiają na własnych “nabożeństwach”, które są tak naprawdę obraźliwą karykaturą nabożeństw chrześcijańskich. Przynależność do takich grup nierzadko zmierza do dewastacji psychiki i przyczynia się do tego, że ciężko z nich się wydostać. W wyjątkowych przypadkach porzucenie grupy może być nawet niemożliwe z powodu gróźb i zagrożenia życia.

Od dłuższego już czasu niesłabnącą popularnością cieszą się leki homeopatyczne. Ciekawe jest to, że nie należą do niedrogich lekarstw, z powodu ciągłej reklamy są często przepisywane. W rzeczywistości cała homeopatia to… oczywista bzdura. Z naukowego puntku widzenia nie ma konkretnego argumentu służącego na jej korzyść. Składnikami farmaceutyków homeopatycznych są związki, które nie mają nic wspólnego z leczeniem, a oprócz tego są rozcieńczane w takim stopniu, że w rzeczywistości, jeśli kupujemy lek homeopatyczny, mamy tylko czystą wodę lub cukier, bo oprócz tych żadna inna substancja w takiej postaci nie ma możliwości być obecna. Branie farmaceutyków homeopatycznych, jeżeli kiedykolwiek jest skuteczne, to tylko z tej przyczyny, że dany pacjnet jest przekonany, że bierze środki prawdziwe i to założenie przynosi wyzdrowienie. Nie ma możliwości innego wytłumaczenia tego zjawiska.

Świadkowie Jehowy należą do największych, a jednocześnie najbardziej źle klasyfikowanych wyznań w Polsce. Większość osób mysli o nich jako zupełnie nieszkodliwych, może tylko upierdliwych w głoszeniu swoich nauk. Przeważnie bowiem mamy z nimi styczność, jeżeli widzimy ich na ulicach lub pukających do drzwi, gdy rozdają swoje pismo “Strażnica“. W rzeczywistości wielu znanych badaczy pokazuje na zakryte przed ludźmi oblicze organizacji świadków Jehowy, nazywając ich sektą, wykorzystującą metody psychomanipulacji. Jeden ze znawców tematyki pokazuje na przykład, że normy wymagane przez świadków wobec swoich członków powodują tak potężną presję, że w organizacji skala zaburzeń psychicznych jest czterokrotnie wyższa niż w całej populacji.

Comments are closed.